Odporność okiem pediatry

Co może podpowiedzieć pediatra na temat budowania odporności?

  1. Wytłumaczy, dlaczego dzieci, szczególnie z alergiami, chorują częściej.
  2. Wybierze substancje, które pomogą zapobiegać infekcjom.
  3. Poda sposoby, jakimi wzmacniać odporność na co dzień.
  4. Wytłumaczy, dlaczego nawet codzienna czynność jak spokojny sen jest ważniejsza niż suplementacja witaminą C.

W okresie jesienno-zimowym codziennie w moim gabinecie pediatrycznym pada pytanie: „Co mogę PODAĆ mojemu dziecku, żeby tak nie chorowało?”. Chcielibyśmy szybko i najchętniej za sprawą smacznego syropu zapobiegać wiecznie nawracającym katarom, kaszlom, gorączkom u naszych pociech. Niestety, nie ma takiego panaceum, ale postaram się przedstawić poniżej, co można robić, by rzadziej odwiedzać pediatrę

Odporność dziecka jest wypadkową mechanizmów jego układu immunologicznego oraz jego środowiska. Nie mamy wpływu na to, że układ odpornościowy dzieci dojrzewa do około 8-9 roku życia i wiele jego składowych nie działa tak dobrze jak u dorosłych, stąd tak częste choroby w wieku żłobkowo-przedszkolnym. Dodatkowo szacuje się, że nawet 30% populacji dzieci obecnie rozwinie alergię (w różnych mechanizmach i objawach), co sprzyja częstszym infekcjom.

Dzieci w wieku do 7-8 lat mogą chorować 6-8 razy do roku, nawet jeśli nie chodzą do przedszkola lub żłobka. Dzieci uczęszczające do takich placówek mogą chorować do 10 razy w roku i to też jest norma. Co oczywiste kolektywizacja dzieci, czyli ich gromadzenie w grupie żłobkowej/przedszkolnej/szkolnej sprzyja częstszemu narażeniu na infekcje. Na szczęście prawidłowo działający układ immunologiczny w miarę treningu, czyli przechorowywania kolejnych infekcji, coraz lepiej sobie radzi z kolejnymi spotkaniami z wirusami i bakteriami.

Czy jednak nauka zna jakieś sposoby, aby nasza odporność szybciej i skuteczniej broniła nasz organizm?

Tak!

Udokumentowane działanie w zapobieganiu infekcjom, ma niewiele substancji, a dokładnie trzy:

  1. Witamina D3 (najważniejsza immunomodulacyjna witamina)
  2. Bakterie probiotyczne typu Lactobacillus i Bifidobacterium (też naturalne w kiszonkach i produktach mlecznych)
  3. Lizaty bakteryjne (czyli fragmenty bakterii, które mają na celu wzmagać czujność układu immunologicznego).

Jednak każde naukowe opracowanie na temat odporności podkreśla, że od podawania preparatów WAŻNIEJSZE są szczepienia (np: pneumokoki, grypa, krztusiec) i zdrowy tryb życia.

Rozwińmy w kilku punktach, co codziennie możemy ROBIĆ, by dbać o odporność naszych dzieci:

  1. Dieta bogatej w warzywa i owoce,
  2. Ruch, codziennie minimum 1 godzina, bez względu na pogodę, najlepiej na dworze,
  3. Sen, 8-10 godzin dziennie,
  4. Czyste powietrze, a gdy smog w mieście noszenie maski i częste wyjazdy poza miasto,
  5. Unikanie dymu papierosowego w otoczeniu,
  6. Mycie rąk,
  7. Unikanie zatłoczonych miejsc.

Co więc z: witaminą C, jeżówką, aloesem, aronią, czarnym bzem, beta –  glukanem, ziołami tybetańskimi, grejpfrutem, torfem, inozyną, preparatami homeopatycznymi ?

Nie ma NAUKOWYCH DOWODÓW, że działają w populacji dziecięcej.

Pewnie najwięcej zdziwienia budzi BRAK witaminy C w wyżej wymienionych propozycjach wspomagania odporności.  

W 2007 opublikowano metaanalizę badań autorstwa Douglas i wsp. pt „Vitamin C in preventing and treating common cold” i zakończono spór o korzystne działanie witaminy C w infekcjach dróg oddechowych, a szczególnie w przeziębieniu. Wykazano brak skuteczności w zapobieganiu i leczeniu ww. u dzieci, natomiast efekt profilaktyczny udało się uzyskać wśród maratończyków i żołnierzy pracujących w warunkach arktycznych wiec tym grupom warto zalecić tą witaminę.

Dbanie o odporność dzieci to długotrwały proces, oparty na codziennych zdrowych nawykach, ale warto podjąć ten trud, bo zapobieganie chorobom jest zdecydowanie lepsze niż ich leczenie.

Hanna Siankowska

Specjalista Pediatrii

Najnowsze wpisy

Wyszukaj produkt